Kiedy w telefonie usłyszałam - "jestem skrzypaczką i pilnie potrzebuję jednego zdjęcia" nie zastanawiałam się ani chwili ...
i już wieczorem spotkałyśmy się w mojej nowej pracowni z Agatą na sesji.
Cel - jedno zdjęcie - proste w swoim przekazie , czytelne ale ... mające to coś ... droga ... przez kilka fryzur :):) i kilkadziesiąt ujęć
Gdy miedzy kolejnymi zdjęciami Agata zaczęła grać - serducho moje ogarnęła błogość ... kiedyś też próbowałam uczuć się grać na tym cudnym instrumencie ( wieki , naprawdę wieki temu ). Każda nuta porusza zakamarki mojej duszy ...
Faworytem okazało sie zdjęcie zrobione właściwie prawie pod koniec sesji i





1 komentarze:
Zimne spojrzenie Pani, nijak do subtelnego instrumentu. Tu był dobry kałach lub RPG-7.
Prześlij komentarz